Jasne, do mojej też dojeżdżały dwa autobusy, ale jeżdżące przez zupełnie inne części miasta, a że dzieliło nas 10 km to nie było tak łatwo się przemieścić. Na późniejszą porę - spoko, ostatnie 3 kilometry mogłam zrobić pieszo albo ogarnąć przesiadki w centrum, ale na 8 to już nie tak różowo
O to to


