Mam podobnie – jestem duszą towarzystwa, ludzie kosmicznie do mnie lgną, ale jednocześnie bardzo potrzebuję czasu sam na sam ze sobą. Jestem mocno przebodźcowana, bo praca to u mnie siedzenie przed kompem, nauka języków to także głównie komp, a na dokładkę pracuję nad książką, więc wieczory to także komp. Jak na koniec maja oddam tekst wydawcy, robię sobie parę miesięcy przerwy przed wydaniem czegoś nowego (i w ogóle pracą nad tym), bo zwariuję. Zresztą wyjdzie z tego dobra statystyka: 2020 - ebook, 2021 - dzienniki, 2022 - książka, więc następny projekt może spokojnie poczekać do 2023. Finansowo już teraz to się bardzo dobrze spina, więc na spokojnie mogę zluzować i dać głowie odpocząć. O ile będzie chciała, bo problem z moją głową jest taki, że ciągle coś wymyśla i potrzebuje się w coś angażować.
Ja to rozumiem, szczególnie po tych latach pandemii - dzieciaki potrzebują więcej wolności w działaniu, a mniej schematów. Stety/niestety.Eyesmon pisze: ↑20 kwie 2022, 12:15I za chwilę skończy 16 lat i siedzi w domu montując edity na tik-toku albo słuchając audio i oglądając neta Tyle dobrego że w zimie na narty a w lecie na rower ją wyciągam ale niestety na zajęcia regularne już jej nie namówię. Bo daleko, dużo zajmie a w ogóle to idźcie i dajcie mi spokój (taki wiek). Nastolatki


