A bo ostatnio zrobiła się taka moda na wypominanie Realowi tych powrotów i jeszcze te idiotyczne słowa Schmeichela. Racją jest, że Real był na papierze i możliwe, że też na boisku gorszy od PSG czy City, no ale gra się do końca i to jest sport.
Jedna z najpiękniejszych chwil Liverpoolu to odwrócenie losów meczu w finale LM z Milanem i do tego dla nas pamiętny Dudek Dance.
Jak tym razem to się skończy? poczekamy zobaczymy. Ja bym nie miał nic przeciwko temu by obie ekipy klepały gola za golem w doliczonym czasie gry.



