Boro, ja się tutaj z chłopakami zgadzam, że analogia „legalne wejście zawodnika” do „nielegalne parkowanie gdzieśtam” jest nietrafiona, ale to nie zmienia faktu, że nadal uważam samą akcję za moralnie niewłaściwą.
Jakby to był dorosły facet, który sam podjął taką decyzję - spoko. Ale mówimy o dzieciaku, który na dzień dobry uczy się cwaniactwa i kombinatorstwa, najpewniej z czyjegoś polecenia.
Nie wszystko, co legalne i dozwolone jest nieszkodliwe. A ta akcja była szkodliwa pod względem etycznym. I nie musimy się tutaj wzajemnie przekonywać - dla jednych jest okej zrobić coś takiego, dla innych nie - każdy ma swoją moralność i tego nie przeskoczymy.
Mieliśmy już wiele dyskusji tego rodzaju, gdzie do nie doszliśmy do niczego ponad to, że różnie patrzymy na świat. Komuś nie podobało się podpalenie flag na Wiśle, dla kogoś to było okej. Komuś nie podobało się wejście fanów Rakowa na mecz, dla kogoś było okej. I tutaj jest dokładnie tak samo.


