i wywiad z Ptakiempogon.v.pl pisze:Badania, siłownia, odnowa biologiczna i treningi - tak wygląda dzień piłkarzy Pogoni, którzy przebywają na zgrupowaniu w górskim ośrodku Oscar koło Sao Paulo w Brazylii.
Pogoń rozpoczęła przygotowania do rundy wiosennej. Na początek to duże pole do popisu dla Edsona Roberta Rosy da Silvy - nowego szkoleniowca od przygotowania fizycznego.
- W chwili obecnej piłkarze trenują bez piłek. Biegają, przechodzą badania - mówi Antoni Ptak, który osobiście pilnuje wszystkich spraw związanych z przygotowaniem zespołu.
Piłkarze wyciskają siódme poty na siłowni oraz korzystają z odnowy biologicznej. Za stronę medyczną odpowiedzialny jest specjalista odnowy Romildo Braccio. Przez weekend zostali poddani badaniom wydolnościowym w klinice Faculdade de Medicina w Sao Paulo. W badaniach - oprócz nowych zawodników - udział wzięli także Julcimar, Edi, Batata i Tavares.
Od minionego piątku zespół pozostaje pod opieką trójki szkoleniowców. Do Jose Serrao dołączyli Bohumil Panik oraz Andrzej Woźniak. Obaj zapoznali się z planem treningowym przygotowanym przez Brazylijczyka.
- Trener Woźniak zna język portugalski i jest łącznikiem pomiędzy Czechem Panikiem a Brazylijczykiem Serrao. Myślę, że jest nieźle. Codziennie dyskutujemy o tym jak zgrać zespół, żeby wygrywał mecze. - dodaje Ptak.
Jak podaje biuro prasowe Pogoni w niedziele menadżer klubu, Dawid Ptak zapoznał nowych zawodników ze specyfiką polskiej ekstraklasy. Brazylijczycy dowiedzieli się gdzie dokładnie będą grać i jak wygląda życie w Szczecinie. Oprócz tego, swoje relacje na temat portowego miasta zdali nowym kolegom rodacy, którzy już wcześniej grali w Pogoni.
Wczoraj do zespołu dołączyła szóstka Polaków i Słowak Peskovič. Wkrótce do Sao Paulo ma dolecieć Kameruńczyk Endene Elokan. Po jego przybyciu kadra liczyć będzie 22 zawodników. - Ale to jeszcze nie koniec, bo na testach przebywa jeszcze trzech piłkarzy. Z jednym z nich powinniśmy lada dzień podpisać kontrakt na grę w rundzie wiosennej. - kończy Ptak.
pogonszczecin.pl pisze:
Jakub Lisowski: Przygląda się Pan treningom nowej Pogoni?
Antoni Ptak, właściciel klubu: - Widziałem i widzę ich każdego dnia. Serce rośnie. Kadra jest cały czas w budowie. Doszło kilku następnych graczy i obecnie mamy 11 nowych Brazylijczyków w kadrze plus trzech, którzy grali już w Pogoni jesienią: to Julcimar, Edi i Luiz Tavares. Teraz na treningach przebywa trzech kolejnych Brazylijczyków, którzy są poddawani testom przydatności do zespołu. Jest spora szansa, że podpiszemy z nimi umowę. Z dwójką następnych rozmawiamy. Są to gracze z I ligi brazylijskiej, więc negocjacje nie są łatwe, ale mam nadzieję na powodzenie i dołączenie ich do Pogoni. 10 stycznia przylatują piłkarze z Polski. Jeszcze nie wiem, ilu ich będzie i nie wiem, czy z Grzelakiem i Kaźmierczakiem.
Dogadał się Pan z Wisłą co do transferów Rafała Grzelaka i Przemysława Kaźmierczaka. Oni nie osiągnęli porozumienia. Czy to dla Pana problem?
- Mały, większy dla nich, szczególnie dla Grzelaka. Tak grających piłkarzy jest w Brazylii dużo i już zatrudniliśmy podobnych. Rafał może przegrać rywalizację o miejsce w składzie i siedzieć na ławce. Nie wiem, czy będzie z tego zadowolony. Większe szanse na grę ma Kaźmierczak, ale to też jest pod znakiem zapytania. Chcemy podpisać umowę z Brazylijczykiem, który jest środkowym pomocnikiem, a przed rokiem grał w FC Sao Paulo. On miałby tworzyć parę środkowych pomocników z Cleissonem i taka para może być objawieniem w Polsce. Rywalizacja o miejsce w jedenastce będzie bardzo ciężka, dlatego Polacy mogą nie załapać się do gry. Mogą stracić, ale jak podejmą walkę - nie są bez szans. Taki Kaźmierczak ma olbrzymi potencjał, ale i ma minusy, m.in. brak dynamiki.
Czyli nie na rękę Panu ich gra w Pogoni?
- To nie ma większego znaczenia. Drużyna będzie tak mocna, że ich ewentualny brak nie będzie odczuwalny. Zostaną - dobrze, odejdą - też dobrze. Cała kadra musi być szeroka i zamknąć się w granicach 22-24 nazwisk, Brazylijczyków będzie od 16 do 18.



