Okrzyki były dawno po meczu, nie na boisku, niezwiązane bezpośrednio ze spotkaniami, więc komisja ligi niech się odpierdoli. Lepiej niech zaczną arbitrów karać za błędy, którzy wypaczają wyniki meczów.
To jest podobna sytuacja do cwaniactwa Zagłębia Sosnowiec, moralnie zachowanie złe i patologiczne, ale przecież nikt przepisów PZPNu nie łamie. Za "Raków cwel" to najwyżej mogą dostać mandat za używanie słów nieprzyzwoitych w miejscu publicznym.



