Przez te inbe z Mbappe presja na Realu chyba jeszcze większa (nawet jeśli mówimy o Realu Madryt) - oba kluby są w śmiesznej sytuacji, że zanotowały świetne sezony, a jak przegrają to jednak będzie duże rozczarowanie (nawet jeśli obiektywnie nie ma do czego się przyczepić). Liverpool +90 punktów w lidze, wielki Klopp, a jak przegrają finał to za 5 lat nikt nie będzie pamiętać o nich jako o wielkiej drużynie (za ten sezon), bo wygrali tylko FA Cup po karnych - podobnie Real, niby mistrzostwo, ale tu w pewnym momencie wydawało się, że jest szansa na pełną pulę (liga, LM, Mbappe), a przy finale w dupę zostanie tylko liga na koncie bez żadnego rywala, a na rynku transferowym pasjonowanie się czy Bayern puści Gnabry'ego.
51/49 dla Liverpoolu.



