Po 3 godzinach czekania pod bramkami, które z niewiadomych przyczyn pozostawały zamknięte. Żadnego komunikatu ani informacji. W momencie gdy fani Realu już niemal w komplecie zajmowali swoje sektory, bramki dla kibiców Liverpoolu pozostawały zamknięte. Taka organizacja. Francja pozostanie na zawsze francją.



