Finał LM 2021/2022: Liverpool FC - Real Madryt CF

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Finał LM 2021/2022: Liverpool FC - Real Madryt CF

Post autor: Morrow » 29 maja 2022, 0:31

MazurXIII pisze:
29 maja 2022, 0:21
Niby w czym? W sporcie chodzi o rezultaty. A nie styl. Dlatego np. uważam Guardiolę za mocno przereklamowanego trenera, który osiąga pewne rezultaty na miarę potencjału kadry (czyli najlepszą kadrę w kraju przekuwa na misia - co trzeba oddać - nie udaje się każdemu w sumie), ale nie daje nic extra tak jak np. Klopp w Liverpoolu czy właśnie Ancelotti w Realu. Klopp jest świetny, ale liczy się rezultat - w bezpośrednim pojedynku Carlo go zjadł taktycznie. I szczerze? Między nimi jest dekada różnicy, ale wątpię by Niemiec go dogonił z LM...A Guardiola? Po transferze Haalanda i tego Alvareza (starszy o rok od Norwega swoją drogą...) z River Plate MUSI zdobyć LM w następnym sezonie, wszystko inne będzie odbierane jak porażka, teraz na prawdę nie ma żadnych wytłumaczeń.
W tym momencie piszesz jak czarny i jednocześnie sam sobie zaprzeczasz, bo krytykujesz Guardiolę, który pewnie skończy jako jeden z najbardziej utytułowanych trenerów w historii, LM nie potrafi wygrywać seryjnie ale wyniki ligowe robi kosmiczne (10x mistrzostwo w 13 sezonach jako trener), przy okazji z rekordami punktowymi ligi gdzie nie pójdzie. Tę LM też pewnie zacznie w końcu dokładać i kto wie czy ostatecznie nie skończy z lepszym dorobkiem niż Carlo pod tym względem, ma raptem 51 lat.

Jak dla mnie to mocne upraszczanie. Carlo jest wielki, nikt mu tego nie odbiera ale traktować wszystkich równą miarą IMO jest też niesprawiedliwym, bo i okoliczności, i warunki są różne. Klopp wziął 6. drużynę ligi, przebudował ją wg własnej wizji, zrobił LM, mistrzostwo, wszystkie krajowe puchary, 3x finał LM i 1x finał LE. Zbudował od zupełnych podstaw potęgę, ekipę, którą świetnie się ogląda, która regularnie bije się o wszystkie tytuły i utrzymuje na topie. Do tego wylansował kilku graczy na gwiazdy futbolu. Zrobił to w 5-6 lat i zrobił to po raz drugi w karierze w kolejnej lidze. Carlo dostał ku temu okazję w Evertonie, bo tam też dostał fajne warunki, a odbił się od ściany. Za to z Realem i wcześniej z Milanem, pokazał, że jest niedościgniony w zarządzaniu gwiazdozbiorami i wielkimi ekipami. Klopp wsadzony do tamtego Milanu czy obecnego Realu pewnie nie byłby w stanie zrobić podobnych wyników. To dwaj zupełnie różni trenerzy, w zupełnie inny sposób prowadzący swoje projekty i stawianie tu jednego wspólnego mianownika, jest IMO krzywdzące, bo nie uzyskamy odpowiedzi czy prościej jest wygrać LM z tym (albo tamtym) Realem, czy zbudować od podstaw taką potęgę jaką jest teraz Liverpool ze szrotu jaki tam zastał Klopp.

Wróć do „Puchary Europejskie”