sprawa jest prosta jak budowa cepa. carlo ostatnie trofeum (jakiekolwiek) wygral 5 lat temu. w tym czasie raczej odbijal sie od kolejnych klubow, niz je podbijal. dlatego jeden udany sezon (ktorego okolicznosci opisalem) to troche malo, zeby w moim mniemaniu przeskoczyc gosci, ktorzy od lat prowadza swoje projekty ze swietnymi efektami i zgarniaja puchar za pucharem



