Przecież to loteria, w sumie nie jestem w temacie, ale dyskusja jest dziwna, bo to jest sport... Ja w życiu bym się nie pokusił o wytypowanie najlepszego szkoleniowca, mogę wyróżnić niezwykłe wyczyny jak te za Mourinho z FC Porto czy Deschampsa z Monaco i preferowanie szkoleniowców którzy tworzą gwiazdy... Bo nie sztuką jest wygrać coś mając w składzie ukształtowanych piłkarzy o wyrobionej renomie a sztuką jest natomiast wyciągnięcie z stosunkowo średniego zespołu maksimum potencjału a przy okazji ukształtować nowe gwiazdy futbolu.
Ancelotti zrobił i to i to, bo w obecnym sezonie miał do dyspozycji zawodników jacy mają status gwiazdy i są ukształtowani piłkarsko a wręcz już na końcu swojej piłkarskiej kariery a z drugiej strony miał tych młokosów jakich trzeba było właśnie odpowiednio poprowadzić i wyeksponować ich umiejętności. Ancelotti potrafił to zrobić z Viniciusem, Rodrygo też miał wielki wpływ zwłaszcza na sukces w LM a Camavingha już teraz potrafi prezentować niezwykłą dojrzałość i jakość.
Ja pamiętam np. Hugo Ibarrę jaki tam niczym się nie wyróżniał, wypożyczony do Monaco i przy Deschampsie ten zawodnik był po prostu petardą i nikt później nie potrafił tego potencjału tak wyciągnąć z tego zawodnika i to jest sztuka trenera, aby wydobywać z zawodników to co najlepsze... Ibarra w Monaco był niemal niczym Roberto Carlos
Jeśli jest jakiś trener jaki ma do dyspozycji gwiazdy światowego futbolu o niesamowitych wręcz umiejętnościach a nie potrafi niczego wygrać, to dupa a nie trener... Jednak mimo wszystko wiele się ociera też o zwykły fart...
W każdym razie ja nigdy nie podejmę się wyboru najlepszego szkoleniowca, bo czynników jest zbyt wiele ale na pewno najbardziej cenie tych szkoleniowców, jacy nie szukają gotowca a sami coś tworzą.



