Nie zestarzało się to zbyt dobrze, Mundial jednak w USA + kilku miastach Kanady i Meksyku. Lepsze to niż Euro w kilkunastu krajach, ale jeżeli MŚ mogły się odbyć w okolicach granicy Europy i Azji, teraz będą na Bliskim Wschodzie to czemu nie dać w końcu szansy Północnej Afryce (zwłaszcza, że nie mogła to być Europa ani Australia). Wiadomo, że chodzi o kasę i świat nadal się będzie kręcił, ale zapowiada się na wielką klęskę, jaką będzie nieprzyznanie MŚ 2030 Argentynie i Urugwajowi.



