Fakt, dziwny ten turniej kandydatów. Chyba najlepszy z całego towarzystwa był Firouzja walący bullety do rana by potem oddać niemal bez walki punkt z Nepo.
Nie wiadomo czy Carlsen w ogóle będzie chciał bronić tytułu, różnie gadają. Z Nepo już raz się mierzył i Rosjanin totalnie zawiódł. Więcej też oczekiwałem po Dingu który mocno się w tym roku rozpędził. Ogólnie strasznie dużo remisów, chyba rekordowy procent.



