Wydaje mi się, że coś lekko pokręciłeś. Jeśli mówimy o tych samych wypowiedziach to nie było mowy o emeryturze szachowej, a 'jedynie' o tym, że nie będzie bronił tytułu mistrzowskiego. Nie oznacza to od razu emerytury.
Jednak takie przygotowywania przez kilka miesięcy pod konkretnego zawodnika to nic przyjemnego. Zwłaszcza, że nie można nawet wypracowanych pomysłów wypróbować na żywo z realnym przeciwnikiem, bo przecież rywal będzie patrzył co grasz.
I mam podobne wrażenie, co Wy. To dopiero drugi turniej kandydatów, który śledzę z większym zaangazowaniem - ale jestem przekonany, że poprzedni był na znacznie, znacznie wyższym poziomie.
Miejsce Dudy w sumie nie zaskakuje, poprawcie mnie jeśli się mylę, ale póki co J-K jeszcze nigdy nie był w top10 Fide, więc tutaj obstawiałem właśnie miejsce ostatnie czy przedostatnie. Ale dziwi mnie trochę jak to się działo. Obstawiałem raczej problemy w debiucie bądź sytuacje, gdzie próbując podkręcic trochę nierównowagę w pozycji rywal znajdzie odpowiednie ruchy i wyjdzie z lepszą sytuacją. A tutaj największym problemem była realizacja przewagi. Zwłaszcza w ostatnich partiach.
Szkoda, wielka szkoda.
Ale największe rozczarowanie to chyba partia Nepo z Nakamurą, gdzie ten drugi jeszcze miał w razie wygranej całkiem realne szanse na zajęcie pierwszego miejsca, ale wolał bez ryzyka zaakceptować totalnie remisowe otwarcie i zakończyć partię w 7 minut.
Nakręcił później filmik z omówieniem partii (trwał więcej niż sama partia xD) i wyjaśnienie dlaczego wolał remis, mimo że ten ograniczał drastycznie jego szanse na wygraną w turnieju - ale można go streścic bardzo krótko: 'Wolałem remis, bo jakbym nie wziął remisu to mógłbym przegrać'.
Rety. Aż mnie skręca jak sobie przypomnę tamten odcinek.
Wzięli genialnego szachistę i jako zadanie dali mu znalezienie i zapamiętanie 10 matów w jednym ruchu
I nawet nie wiem czy było jakieś ograniczenie czasowe w zapamiętywaniu. Na pewno było przy udzielaniu odpowiedzi (minuta), ale jeśli miał ile czasu chce przy zapamiętywaniu posunięć to sorry, potencjalnie nawet ja bym sobie z tym poradził. Mając te, powiedzmy, 10 minut. To jak wzięcie, nie wiem, mistrza świata wśród barmanów i kazać mu 'przyrządzić' kieliszek wódki.
Jeszcze wrył mi się w głowę komentarz kogoś w studio, cos w stylu 'Ja niby umiem grać w szachy, ale to tutaj to dla mnie czarna magia' - i to patrząc na szachownicę, gdzie jest mat w jednym posunięciu.



