New York Red Bulls - New York City FC 0:1 (Castellanos 69')
Derby Nowego Jorku wygrali obrońcy MLS Cup, jakkolwiek było to dość wyrównane spotkanie. W pierwszych minutach dominowały Czerwone Byki, ale to podopieczni tymczasowo trenującego New York CIty FC Nicka Cushinga oddali pierwszy groźny strzał - w 11 min. mocne uderzenie sprzed pola karnego oddał Santiago Rodriguez, lecz piłka była w zasięgu ramion Carlosa Coronela. Gospodarze odpowiedzieli uderzeniem Casseresa, który zmusił Seana Johnsona do wysiłku. Już w 1. połowie próbkę swoich umiejętności pokazał kilka razy Valentin Castellanos, obecnie najlepszy strzelec sezonu 2022 MLS. Po przerwie kontynuował on świetną grę - w 66 min. kapitalnie złożył się do przewrotki, uderzenie wybronił wtedy jeszcze Coronel. W 69 min. brazylijski bramkarz Red Bulls był już bez szans - po idealnym dograniu Rodrigueza Castellanos skutecznie wykończył akcję uderzeniem bez przyjęcia. Red Bulls próbowali odrobić straty, ale to goście byli bliżsi podwyższenia prowadzenia. W 89 min. świetne uderzenie Maximiliano Moraleza z rzutu wolnego jeszcze lepiej obronił Coronel, a dobitka głową została zablokowana tuż przed linią bramkową. Minutę później Moralez stanął przed kolejną szansą - piłkę znów świetnie wrzucił w pole karne Rodriguez, ale mocna główka grającego w Nowym Jorku od lat Argentyńczyka poszła prosto w dobrze ustawionego Coronela. Ataki Red Bulls w doliczonym czasie gry nie przyniosły efektu, niewiele wniósł Patryk Klimala, który pojawił się na boisku dopiero w 82 min.
Dzięki zwycięstwu obrońcy trofeum powiększyli przewagę nad Red Bulls do pięciu punktów i umocnili się na drugim miejscu w Eastern Conference (ich rywale zza miedzy nadal są na trzeciej pozycji). Na czele ligi wciąż Los Angeles FC, które wygrało 2:1 w Nashville.



