Coś na pewno, zależy od tytułu, numeru wydania, stanu. To już z takimi rzeczami trzeba gdzieś zasięgnąć języka u specjalistów i jakiś rzeczo-znawców.
Ja jak sprzedawałem te komiksy, to one jeszcze były normalnie do kupienia w kioskach, więc sprzedawałem za mniej niż wychodziła wówczas cena rynkowa. Dzisiaj akurat doskonale orientuje się w cenach jakiś mangowych białych kruków ale jak to wygląda na dziś z dawnymi wydaniami komiksów, to nie wiem. Warto podkreślić, że przecież dzisiaj stare wydania Kajko i Kokosza czy Tytusa, Romka i Atomka potrafią osiągać naprawdę wysokie ceny. Sam miałem tego typu komiksy, jeszcze Kapitan Żbik czy Hans Klos, gdyby człowiek wiedział, że dzisiaj część z tych komiksów by szły w tysiącach złotych, to by tego wtedy nie sprzedawał



