Pytania do?-odpowiedzi

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 16 sty 2006, 18:27


1.Jak oceniasz forum teraz w porównaniu do tego co zastałeś na początku?

Odpowiem z wyżyn swojego doświadczenia, będzie głeboko :roll:... Człowiek to takie głupie stworzenie, że idealizuje przeszłość, kompletnie bez sensu. Ja oczywiście też to robię, ale prawda jest taka, że nie pamiętam swoich początków. Jedynie przez mgłę pamiętam, ze często podawanym kandydatem na moda był niejaki BUNCH, a murowanym faworytem wydawał się smitu.... Pewnie to jakoś świadczy o poziomie, ale jak debiutant (jakim byłem) już zacznie pisać, to mu nie wiele przeszkadza. Obecnie wieje nudą, ale forum zajmuje się trochę więcej osób niż poprzednio, więc mnie tak nie odmóżdża, za co dzięki obecnym modom. I mam się z kim dogadać, bo wcześniej raczej monologowałem. W dziale kadr postępy duże, więc czemu ogólne wrażenie nieciekawe? Userzy nudzą się, przestawiają się bardziej na krytykę niż dyskusję (kiedy jest najżywiej? Kiedy na forum jest japko). To chyba z powodu chęci polansowania się, bo przecież ulubionym zwrotem w 'Opisz poprzednika' było "walczy z głupotą". Zamiast założyć ciekawy temat, łatwiej z kogoś pozbijać się albo ponarzekać, na modów. I nawet luźny temat pusty stoi :|. Pies trącał taką "społeczność" forumową. Gdyby ci userzy, którzy są, zwyczajnie pisali, nie byłby żadnego problemu. Czyli podsumowując: ruch (chyba) mniejszy niż poprzednio, ale poziom ciut wyższy, brakuje trochę zainteresowania forum jako ogółu, każdy pisze w "swojej" lidze zapominając o tematach pozapiłkarskich. Spamerów wtedy nie było (teraz mamy trzy filie pilka.pl :lol:, świetna robota chłopaki, zawsze warto załozyć "oryginalne" forum), wszyscy skupiali się na pisaniu tutaj, ale teraz jest z kolei większa kultura, kiedyś Zaza przecież cały czas pisał o EPO... Obecnie brakuje nowych tematów, przez co dyskusja zamula i dyskusji w działach pozapiłkarskich, ale z drugiej strony wczesniej ulubionym tematem były Ostrzeżenia. Ogólnie zmiany, które zrobiśmy niedawno (w kadrach, działach) powinny być zrobione wcześniej, więc na progres trzeba dłużej poczekać. W końcu musi nadejść jak są warunki ku temu.

2.Skad sie wzial Twoj nick? Czy jest to ksywa uzywana w rzeczywistosci? Czy pod takim pseudonimem widniejesz w kartotekach policyjnych?

W żadnych kartotekach nie widnieję, jestem nieuchwytny :lol:. Nick- śmieszna rzecz; robię za tajniaka na forum, więc wziąłem sobie ksywę niepasującą do fizjonomii. Co nie znaczy, że nie lubię wypić czasem jak każdy ;). Konkretnych powodów nie pamietam dobrze, chyba kolega zostawił podobny login na meilu, co oczywiście skserzyłem, bo co będę wymyślał. Zresztą jak Petrescu zdobędzie majstra, to zmieniam nicka :P.

3.Wśród komentarzy na stronie głównej krążą plotki, że jesteś kibicem Juve. Dlaczego nie przyznajesz się do tego na forum? Czy to obawa przed zazą?

Bo Piwus byl kiedyś taki naiwny, że próbował dyskutować, tłumaczyć swoje decyzje na stronie. Wiadomo jakie były kiedyś "jatki" jak to zaza mówi. Trzeba było uspokoić, co oczywiście się nie podobało podmiotom lirycznym. W glowie im nie mogło się pomieścić, że ktos może zajmowac się ligą włoską i być obiektywny, poza tym potrzebowali powodu, by zaszczuć, tak jak z Agnieszką jest teraz. Więc w zależności od tego komu dałem WP, to nazywał mnie kibicem Juve/Milanu/Interu. Jak odpowiedziałem raz, drugi, trzeci i pińcetny, a każdego dnia atakowały/wyzywały mnie te same osoby, uzywając tych samych tekstów to dałem sobie spokój. Wiadomo te taktyki, jak załatwić komuś bana itp. a tutaj gość, którego nie dało się sprowokować. Jak ktoś mnie atakował, to odpowiadałem kpiną. Trochę wielbicieli się pojawiło, nowe konta poszły w ruch i ciekawe epitety. Teraz w ogóle się nie tłumaczę, bo szkoda czasu, najwyżej charknę jakimś sarkazmem, jak ktoś pisze coś pod moim adresem. I tak powstają jakieś teorie/legendy na mój temat. Wątpię, by udało im się ustalić wersję, komu tak naprawdę kibicuję. Ale na pewno klubowi przeciwnemu do nich.

4.Standardowo - co porabiasz w wolnym czasie, czym się interesujesz, muzyka, szkoła, plany na przyszłość

Nie szkoła- zakład pracy chronionej; konkretnie technikum. Co do planów na przyszłość, to ich nie ma kompletnie. Robię wszystko na ostatnią chwilę, więc jak mógłbym coś planować. Jedyne co do przyszłości to mam zamiar zapić się na 18, znaleść sobie jakieś praktyki na maj i może jakąś fuchę na czarno na ferie. Banał i póki co zero konkretów. Kariery zawodowej nie planuję, zresztą w wyuczonym zawodzie wiele nie zdziałam :lol2:. Interesuję się absolutnie niczym, może odrobinę piłką nożną (tego się pewnie nikt nie spodziewał), filmem, czyli znowu banał, nuda. Muzyka starsza, jakiś Sting, Pearl Jam, Radiohead, Moby, jakieś konkretne soundtracki. Na techno mam alergię, za metalem nie przepadam, a obecny pop przecież to kicz. Czyli nie lubię ajkiegoś konkretnego gatunku. Czasem lubię za to posłuchać "Minimaxa" Kaczkowskiego, czy megalomana Kydryńskiego.... Wolny czas, znowu nuda i rutyna. Najlepiej 4 filmy na dysku i mogę nie wychodzić z domu. Ale tak dobrze nie jest, więc idzie poszwendać się po osiedlu, wypić co bądź, gdzie bądź. Ale i tak najlepiej się pije przed meczem a potem lewituje się na krzesełkach :lol:.

5.Jakie 3 przedmioty wziął byś ze sobą na bezludną wyspę?

A co to jest, pele-mele :lol: (nie wiem czy za waszych smarkatych czasów również zakładano zeszyty z ankietowymi pytaniami, standardowym pytaniem było własnie to)? To jest pytanie, na które nie potrafię odpowiedzieć, bo wymaga jakiejś kreatywności... Równie dobrze można mnie pytać o ulubiony film, muzyka itp. Ale na siłę to telewizor, dekoder Analu+ i paczkę fajek. Oczywiście na wyspie jest prąd?

6.Napisz coś o swoich cechach charakteru. Żeby nie było za trudno to tylko wady możesz opisać. Nie szalej tylko za bardzo.

Lenistwo (tutaj skopiuję chyba coś z Jarzyny wypowiedzi albo Niggaza)- nie chce mi się. Zwyczajnie. Z tym, że nie każdy może sobie pozwolić na rozwinięcie tej miłej cechy charakteru. Szkoła nie pozwala, ambicja, rodzice, zasady. A mnie nic nie ogranicza i wychodzę z założenia, że nic nie muszę. Natura minimalistyczna. Cecha, która w sumie jest komiczna, to klasyczny atrybut lenistwa, czyli spanie. Wstaję między 12 a 14 i nie da się tego pokonać. No chyba, że wpadnę do szkoły, bo jednak maturę wypadałoby mieć. Duszą towarzystwa raczej nie jestem, jak nie mam nic do powiedzenia to nie pie... trzy po trzy, no chyba, że komuś zależy na partnerze do rozmowy :lol:. Brak zdecydowania, konkretności, zdecydowania, kreatywności. Cech pozytywnych jeszcze nie znalazłem.

7.Czego Piwus się najbardziej wstydzi?


Forumowo czy życiowo? Forumowo jeszcze nie mam się czego wstydzić (to zmieni się punktem ostatnim), ani nie fascynował mnie Harry Potter, ani nikt nie rozpuszcza plotek, że byłem w sukience u komunii. W życiu realnym tragiczny jest wzrost, przez co wyglądam sporo młodziej, ale i tak olewam i się nie przejmuję.

8.Najgorsze w pracy moderatora jest...

Włoska frustracja. Grrrr :/. Niektórzy żartują, że napinka, oni się bawią i tak dalej, a to jest straszny nałóg i choroba. Trzeba jakoś się wyładować, pokazać, że jest gorszy, stłamsić go głupotą, zagłuszyć własne kompleksy. I potem wyskakują takie mutacje jak obsesje na punkcie Zazy i Agnieszki.
Na początku "pracy" odpowiedziałbym, że codzienna lektura głupot, odmóżdzajaca i nużąca, ale od dłuższego czasu nie czytam wypowiedzi, tylko omiatam je wzrokiem. Ale i na początku stężenie procentowe w kwasie idiotyzmów było niesamowite, teraz na szczęscie to zelżało. Pamiętam RoRo, jak starał się dogryść Piotrkowi, pamiętam BUNCHA jak zakładał tematy, że skrypt go oszukał i nie może dać avatara o grubości dokładnie takiej jak widnieje w wymaganiach ("Oszustwo, dajcie mi admina,śmiech na sali" :lol:) i smitu, który zakładał tematy "Czemu moderator piwus zamyka nie rozwiązane kwestie". W sumie zabawnie było. Ogólnie to dla mnie nie jest uciążliwe i nie czuję dużej różnicy między okresem kiedy nie miałem moderki, a obecnym. Tylko teraz pojawily się szczątki odpowiedzialności za forum, ale chyba wywiązuję się jakoś ledwo, więc nie jest najgorzej.

9.Co zachęciło Cie do pisania na forum? Sam przyznałeś, że pierwsze osoby spotkane na forum nie napawały optymizmem.


Do dziś tego nie rozumiem :/ ;). Kazdy musi czasem pografomanić, więc znalazłem swoją nisze gdzie mogę sobie pofolgować. Pamiętam, że jedną z pierwszych dyskusji miałem z MLSoccerem i Pisakkiem, więc całkiem pozytywny był początek. A jak się zacznie, to trudno przestać i w sumie się powtarzam z punktem 1.

10. Czy masz jakieś nieprzyjemne wspomnienia związane z kibicami przeciwnej drużyny?

Wberw pozorom, to najkrótszy punkt, bo zwyczajnie nie. Mieszkam na wislackim osiedlu, w okolicy wiślackich osiedli, więc problemów z powodu barw nie miałem. Wiec tutaj nie będzie kolejnego odcinka "Pod napięciem- krakowskie klimaty".

11.W jakie dni, w jakich godzinach jezdzisz autobusem numer 130?

Widzę, że jakaś wielbicielka już robi wywiad :twisted:. Wcale się nie domyślam kto. 130 nie jeźdzę zazwyczaj, ale kiedyś się wybiorę w okolice Zarządu Dróg. No ewentualnie w Jakuzie czy "U Wiślaków" się zobaczymy. Dla rzetelności; to dwa lata popie.. 130 na Długą do Metodystów na angielski, teraz czasem do dworca jadę. Zaspojony :rotfl: ;)?

12. Najdziwniejsza rzecz jaką robiłeś po wódce :wink:.

No to przyszła kryska.... Dwa razy zadawałem to pytanie, musiało się zemścić. Był taki mecz, na który pojechaliśmy prosto, że ze szkoły z pustym żołądkiem i efekty były pozytywne do pewnego czasu tylko. Ile wyżlopałem to nie pamiętam (zresztą niewiele z tego pamiętam), ale pewne, ze spiłem się jak dzika świnia. W efekcie przeleżałem drugą połowę meczu na X, malując żółcią beton pode mną. Potem lezałem na przystanku (jakiś kretyn na miejscu powiedział, że na wytrzeźwienie działają plaszczaki w pysk, jakieś panny mnie policzkowały :shock: [tego oczywiście nie pamiętam większośc znam z opowieści]), potem leżalem na środku autobusu, potem leżałem w domu, a kiedy obudziłem się o 3 w nocy dalej byłem pijany :|. To w zarysie tyle, ale i tak nie najgorzej, bo kolegę, który pił spirytus (idiota :|), nie wpuścili na stadion i skończył w szpitalu...

Wróć do „Gry Forumowe”