kiedys jak jeszcze chodzilem do podstawowki to zdarzyla sie taka ciekawa sytuacja
otoz mialem lekcje biologii i byla to lekcja po ktorej byla dluga przerwa obiadowa i wszyscy prawie zawsze biegli na obiad
poszly z nawiasami i bylo wesolo nauczycielka w panike wpadla
babka od bioli chciala zebysmy placili na nowe drzwi ale final byl taki ze pan wozny wstawil jakies nawiasy i dziala do dzis bodajze


