No ostatnio doszło do dość sporej dramy, bo Magnus Carlsen przegrał z Niemannem i zrezygnował z udziału w Sinquefield Cup a po tej porażce w mediach społecznościowych wrzucił wpis z cytatem Mourinho w którym ten stwierdził, że nic nie powie, bo jakby powiedział to miałby kłopoty. Ludzie zinterpretowali ten wpis jako sugestię, że Niemann oszukiwał w partii z Carlsenem, ponieważ gracz ten był znany dawniej z tego, że w grach online pomagał sobie oprogramowaniem...
Problem w tym, że nikt nie jest w stanie udowodnić, że NIemann faktycznie oszukiwał.
W ogóle postać Niemanna jest ciekawa, bo chłopak w ciągu 3 lat zdobył IM nie mając żadnego trenera, obecnie w wieku 19 lat posiada tytuł arcymistrza i jest w top 50 najlepszych szachistów na Świecie. Jednak w środowisku szachowym niezbyt jest lubiany za przede wszystkim swoją arogancję i błazenowanie, do tego dochodzi jego przeszłość związana z oszustwami w grach sieciowych. Można pomyśleć, że porażka Carlsena z tym akurat przeciwnikiem na dużym turnieju była bardzo poniżająca i jego zachowanie po tym pojedynku być może było zwykłym brakiem pogodzenia się z porażką. Sam osobiście nie uważam, by Niemann w tej partii oszukiwał, na tym turnieju są dość wnikliwe zabezpieczenia przed oszustwami, dodatkowo partie są transmitowane na żywo i jedynie tu właśnie upatruje się możliwości oszustwa, bo Niemann dość często uciekał wzrokiem w konkretne miejsce i ktoś dopowiedział tu, że zapewne gdzieś tam siedziała osoba jaka śledziła transmisję na żywo i przekazywała Niemannowi zagrania analizując je na oprogramowaniu, co jest bardzo mało wiarygodne.
Prawda jest jednak taka, że Magnus Carlsen rozpoczął gówno burze i to wokół młodego utalentowanego szachisty jaki był w trakcie rozgrywania turnieju, całe zamieszanie negatywnie się odbiło na nim, z każdej strony pojawiły się oskarżenia a on udzielał wywiadów by się tłumaczyć z tych oskarżeń. W rezultacie Magnus jeśli chciał tutaj jakoś zamaskować swoją wpadkę, to jednak tak naprawdę zrobił całkiem niezłą reklamę Niemannowi, bo jego popularność znacznie wzrosła.
Sam Niemanna nie lubię, ale przyznać muszę, że to bardzo utalentowany chłopak i może w szachach zajść daleko. Więc jeśli Carlsen płakał, że nie ma motywacji by bronić MŚ a jedyny przeciwnik z jakim chciał się zmierzyć to Firouzja jaki odpadł w turnieju kandydatów, ponieważ uważał go za wielki talent jaki może go zdetronizować, ale kiedy skopał mu dupę inny 19 latek, to już nagle foch, ego daje o sobie znać i zamiast docenić, to w cwaniacki sposób prowokuje nagonkę na rywala...
Jak ktoś udowodni, że Niemann oszukiwał w tej partii, to cofnę moje słowa, ale na dziś uważam, że Carlsen powoli robi się jak taki Mbappe, czyli chyba sukcesy mu za bardzo uderzyły do głowy.



