Nie przesadzajmy w drugą stronę. Casemiro to crack i jego kupno to żadne frajerstwo. Poza tym od dawna były narzekania, że brakuje mu naturalnego zmiennika. Tchouameni ładnie się wprowadził, ale w chwili odejścia Brazylijczyka była tu lekka niepewność, czy Francuz da radę. Na razie daje ponad wszelkie oczekiwania.



