Tottenham Hotspur (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post autor: Zaza » 21 sty 2006, 18:56

Anka pisze:Kłopoty zdrowotne, postaram się poprawić

:? To szybkiego powrotu do zdrowie życze :)

Masz racje nie było tak że Grzesiek wszedł i tyle. Zaznaczył swoja obecność na boisku i to ważna. Mecz już opisałe a jak zauwazyłeś może zaskoczyć. W sumie tylko ogrania może mu brakować. Gry z kolegami ale o pkt. A nie na treningu. Oby zacza grac cześciej.

Swoja droga to przyjecie piłki przez Keane światowa klasa :) - bo jeszcze go nie chwaliłem :wink: - Kozacko to zrobił - On chyba w pierwszej połowie jak i całym meczu był najbardzie aktywny w ekipie Martina Jola

Jenas ostatnio w gazie. Ładne wolne strzelał a tu taki cios :? Lennon zrobił co prawda swoje, nawet wymusił kartke i był blisko zakonczenia akcji ale Jenas bardzie jest przydatny gdy "nie idzie. " Oby jak Deco ostatnio - po zderzeniu z Mottą - wyszedło po jednym dniu obserwacji.

Anka pisze:Ta wypowiedź jest trochę na wyrost


Czemu ? ten mecz pokazał że Defoe i Keane jak grają razem to tak jak by grali w innych drużynach. Brakowało akcji między nimi. W tym meczu brakowało Mido a w zasadzie takich zagrań ala Mido - zastawień, klepek z druga linia czy strzałów głową. A tyle wrzutek było :roll: Jak Jol wystawi atak Rasiak - Keane to oni mogą zatrybić. Pewnie bardzie Polak wymęczy przeciwnika w walce o górne piłki czy grze tyłem do bramki niż Anglik a potem (zależność od wyniku) Defoe wchodzi na podmeczonych rywali ich wkręca w ziemie :wink:

Pozdrawiam :!:

Wróć do „Anglia”