Szachy

Awatar użytkownika
venomik
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6382
Rejestracja: 21 maja 2007, 19:00
Reputacja: 1986

Szachy

Post autor: venomik » 05 paź 2022, 0:05

Kesz pisze:
25 wrz 2022, 19:23
Natomiast jeśli chodzi o to, że Niemann jeśli faktycznie oszukiwał, to czapki z głów... Chodzi mi przede wszystkim o fakt, że był na tyle sprytny, że oszukał cały ten system i powiedzmy nawiążę tutaj do takich osób jak dajmy Kevin Mitnick czy inni znani oszuści jacy w sprytny sposób znaleźli luki w systemie. Niemann jeśli oszukiwał, to zrobił to w taki sposób, że nikt przez długi czas nie był w stanie mu tego udowodnić
W toku całej dyskusji o szachach padło nazwisko pewnego oszusta. Koleś w wieku 50 lat nagle przeżył drugą młodość, zdobywając przez kilka lat ponad 250 punktów i dobijając do blisko 2700 ELO. Awansował do pierwszej setki rankingu (oczywiście jako najstarszy gracz tam). Mimo braku wielkich sukcesów wcześniej.
Przez długi, długi czas masa osób była przekonana, że coś jest nie tak. Przez kilka miesięcy był 'pod ścisłą obserwacją' FIDE.
I wiesz na jakim oszukiwanu wpadł? Na oglądaniu ruchów na telefonie w kiblu.
Koleś praktycznie w momencie wpadki miał ten sam ranking co Niemann. Kolesia podejrzewano przez dłuuuugi czas. Koleś nie miał tego samego potencjału/umiejętności co Niemann, więc też musiał z pomocy korzystać częściej, niż teoretycznie miałby to robić Amerykanin.
A wciąż jego metoda to telefon w kiblu.
Btw: Niemann do top 100 awansował krótko przed sytuacją z Carlsenem.

Czytam sobie sporo o tej dramie i nie mogę znaleźć ani jednego osoby, niezwiązanej z organizatorami turniejów/FIDE, która by twierdziła, że zabezpieczenia są mocne i mocno respektowane. Za to widzę i czytam kolejne wypowiedzi osób, które o zabezpieczeniach rozmawiają z rozbawieniem/ironią albo wręcz, jak Nepo, w ogóle im nie ufają.
I teraz łączę to wszystko i próbuję sobie wyobrazić na jakiej podstawie tutaj pada Mitnick :o
Koleś osiagający podobny wynik do Niemanna oszukiwał poprzez telefon w kiblu. Ile osób za 30-40 lat miałoby ochotę czytać książkę o tym?

Nie twierdzę, że Niemann oszukiwał w ten sposób, wręcz przeciwnie. Ale skoro taka metoda potrzebowała masę czasu aby ją złapać z dowodami, to zwykłe urządzenie wibrujące z połączeniem na bliska odległość (w sumie i po wifi też) w zupełności by wystarczyło. Oczywiście dla osoby, która ma duże umiejętności i raptem pomoc dwóch w dwóch kluczowych pozycjach jest gigantycznym boostem.
Generalnie bardzo, bardzo chciałbym się dowiedzieć skąd Twoje przekonanie, że JEŚLI Niemann oszukiwał to robił to w taki sposób, że może o tym w książkach pisać? ;]

Wróć do „Inne sporty”