Stevie nie ogarnia. W meczu z Arsenalem było wiadomo że w miejsce kontuzjowanego Parteya zagra Lokonga, który gubi się kiedy jest atakowany pressingiem. Myślę sobie 'dramat, Villa to wykorzysta'. A tutaj przez cały mecz do Lokongi w pressingu nie podskoczył nawet jeden piłkarz. Rozpracowanie rywala poziom 0.
Dla porównania jedyną porażkę w tym sezonie Arsenal zaliczył na Old Trafford, gdzie gracze Ten Haga bezlitośnie wykorzystali właśnie wady Lokongi grającego na DM. Jak widać dało się przystąpić do meczu przygotowanym.
Wysłane z mojego MAR-LX1A przy użyciu Tapatalka



