Półfinał Western Conference
Los Angeles FC - LA Galaxy 3:2 (Bouanga 23' 80' Arango 90+3' - Grandsir 44' Joveljić 85')
Derby Los Angeles w półfinale konferencji zachodniej dostarczyły oczekiwanych emocji - był to wyrównany mecz, w którym szala mogła przechylić się na każdą ze stron. Początkowo nieco lepiej prezentowali się piłkarze Los Angeles FC, jednak Galaxy odgryzali sięi byli blisko objęcia prowadzenia, gdy Samuel Grandsir uderzeniem z narożnika pola karnego trafił w poprzeczkę. Prowadzenie gościom dali Carlos Vela i Denis Bouanga - ten pierwszy przytomnie odegrał, a reprezentant Gabonu urwał się obrońcy i wykorzystał sytuację sam na sam z Jonathanem Bondem. Galaxy wyrównali jeszcze przed przerwą, Grandsir wykorzystał zbyt krótkie wybicie piłki z pola karnego i przymierzył przy lewym słupku. Po przerwie lepiej wyglądała drużyna gości, choć w przekroju całego meczu nieco rozczarowały ich największe gwiazdy - Chicarito i Douglas Costa. W 79 min. prowadzenie objęli jednak tegoroczni zdobywcy Supporters Shield - Kwadro Opoku zagrał świetną piłkę do Bouangi, który z bliska trafił do pustej bramki. Z powtórki wydawało się, że Gabończyk był na minimalnym spalonym, ale VAR orzekł inaczej i gol został uznany. Dobrą decyzją trenera Vanneya było wpuszczenie na boisko skutecznego w tym sezonie Joveljicia - Serb tuż po wejściu wyrównał efektownym uderzeniem pod poprzeczkę. Obawiałem się już, że ominie mnie dogrywka, bo mecz zaczął się po 4.00 nad ranem i musiałem wychodzić do pracy, ale w doliczonym czasie gry po rzucie rożnym niewidoczny w tym spotkaniu kolumbijski snajper Cristian Arango skutecznie dobił z najbliższej odległości i zapewnił Los Angeles FC awans do finału Western Conference.
Dziś wieczorem poznamy rywala Philadelphii Union w finale konferencji wschodniej, Montreal zmierzy się na własnym stadionie z broniącą trofeum drużyną New York City FC.



