Półfinał Eastern Conference
CF Montreal - New York City FC 1:3 (Mihailović 85' - Moralez 6' Heber 45+3' Talles Magno 61'-karny)
Pomimo dominacji przez większość meczu zespołu z Kanady zwycięstwo odnieśli obrońcy MLS Cup, awansując do finału konferencji wschodniej. Goście objęli prowadzenie już w 6 min. po świetnie rozegranej z klepki akcji na małej przestrzeni, skutecznym wykończeniem popisał się Maximiliano Moralez. Przez resztę 1. połowy dużą przewagę miał Montreal, który zepchnął Nowojorczyków do głębokiej obrony i stwarzał sobie kolejne sytuacje bramkowe. Na prawym skrzydle ogromną pracę wykonał Alistair Johnston, obsługujący kolegów świetnymi dośrodkowaniami. W 16 min. po jego centrze Kei Kamara głosował w słupek, a w 32 min. po kolejnym dośrodkowaniu Johnstona do główki świetnie złożył się Ismael Kone, lecz tym razem znakomicie obronił Sean Johnson. Mimo dominacji Montrealu, w doliczonym czasie gry goście wyprowadzili zabójcza kontrę, którą wykończył Brazylijczyk Heber. Po przerwie Montreal nadal atakował i przeważał, ale stracił kolejnego gola - po faulu Pantemisa w polu karnym jedenastkę wykorzystał uderzeniem po ziemi Talles Magno, jeden z bohaterów ubiegłego sezonu. Po tym golu gra Montrealu wyraźnie siadła, jakby zespół z Kanady stracił wiarę w szanse na odrobienie strat. W końcówce padł gol honorowy - główkował Djordje Mihailović, a dobrze spisującym się w tym meczu Sean Johnson tym razem popełnił błąd, przepuszczając po rękawicach lecąca prosto w niego piłkę. Montreal poderwał się jeszcze do ataków, ale na odwrócenie losów meczu było już za późno.
Rywalem obrońców trofeum w finale konferencji wschodniej będzie Philadelphia Union, zaś do Los Angeles pojedzie ekipa Austin, która po dwóch golach zdobytych w 1. połowie pokonała 2:1 FC Dallas (kolejne trafienie znakomicie dysponowanego w tym sezonie Driussiego).



