Japonia wychodzi z grupy raz na 8 lat (2002, 2010, 2018), nic się tu nie wydarzy. Dobrze jednak, że wylosowali taką grupę. Nie będzie presji a starcia z Niemcami czy Hiszpanią to fajne przetarcie, sprawdzian dla kilku graczy, którzy po raz pierwszy wystąpią na Mundialu (np. Kamada z Eintrachtu, Asano z Bochum, Doan z Freiburga, Maeda z Celticu czy oczywiście Minamino, który mam nadzieję nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w klubowej piłce).
Kostaryka to taka Australia 2014. Kończy się "złote" pokolenie, na następnych MŚ nie zagra już raczej Ruiz, Borges, pewnie też Gamboa, Duarte, może Navas (chyba że będzie bronił do 40). W barażu przeciwko Nowej Zelandii nie byli przekonujący, może na tle lepszych rywali.



