No cóż, strata Holendrów, i tak nigdy specjalnie ich nie lubiłem
i na turniej jedzie niestabilny emocjonalnie debiutant Xavi Simmons, który może się okazać bombą która rozwali kadrę od środka, a także Noa Lang, który już teraz rozwala swoją potencjalnie dużą karierę przez wizyty w klubach nocnych



