No trudno, mam inne - ciekawsze info :
Gdy czołówka alpejczyków bierze oddech przed igrzyskami w Turynie i kryje się przed wścibstwem mediów, odezwał się znowu "skandalista" Bode Miller.
W wywiadzie dla magazynu "Rolling Stone" czterokrotny mistrz świata wyraził pogląd, że siedmiokrotny triumfator Tour de France Lance Armstrong i słynny baseballista San Francisco Giant Barry Bonds używali środków dopingujących.
Dziś jeśli się chce oszukać, to można: Barry Bonds i inni świadomie oszukują. Jeśli mówię, że to musiało być 'świadome', to mam na myśli to, co robią Lance i inni, gdy każdego ranka ich lekarze dają im pudełko pigułek, a oni, nie pytając o nic, łykają te pigułki" - powiedział w wywiadzie dla magazynu Miller.
Agent Bondsa Jeff Borris uchylił się od skomentowania rewelacji Millera. Podobnie rzecznik Federacji Narciarskiej i Snowboardowej USA Tom Kelly.
Miller, który często absorbuje uwagę mediów, już kilka razy pozwalał sobie na śmiałe wypowiedzi. W wywiadzie dla "Roling Stone" ponownie lekceważąco wyraził się o obecnym poziomie testów antydopingowych. "System przepisów antydopingowych jest dziwny i zły. Każdy, z kim rozmawiałem na ten temat, mówi to samo" - powiedział Bode Miller.
W 2003 roku Barry Bonds powiedział federalnej ławie przysięgłych, że używał substancji dostarczanych mu przez trenera, który potem był skazany za dystrybucję środków dopingowych. Według doniesień prasowych, baseballista miał wyznać, że nie wiedział, iż są to sterydy.
Lance Armstrong od dawna jest obiektem szerzonych pogłosek, że stosował doping. Francuska gazeta "L'Equipe" twierdzi nawet, że ma na to dowody. Jednak Armstrong cały czas utrzymuje, że jest czysty i nigdy nie miał pozytywnego testu antydopingowego.
Sam Miller powiedział w wywiadzie, że obawia się, iż ktoś może go "wrobić w doping". W październiku 2005 roku doprowadził do furii działaczy sportowych USA, wzywając do liberalizacji przepisów antydopingowych.
i brawo Miller
wg mnie on mowi prawde



