W sumie to Ekwadorczycy mogą żałować za chwilę, że odpuścili drugą połowę, bo zapewne będą mieli spotkanie w ostatniej kolejce o awans z Senegalem. A Ci znowu zapewne jutro przegrają z Holandią i z nawiązką odbiją to sobie właśnie przeciwko Katarowi.
Dziś sobie przypomniałem, że gospodarze właściwie przygotowywali się od początku tego sezonu do turnieju, a zawodnicy w zamknięciu trenowali, co dzisiaj dało o sobie znać - fatalne przygotowanie fizyczne (co już jest w ogóle dziwne, skoro mieli tyle czasu na przygotowania, to mogli chociaż zadbać o to, by przed własną publicznością zasuwać przez 90 minut po boisku), o przygotowaniu technicznym nie wspominając, bo indywidualnością odstawali wyraźnie od Ekwadorczyków. Myślałem, że się przygotują do tego turnieju jak do MŚ w ręcznej kilka lat temu.



