Niespodziankę? Ja chyba inny mecz oglądam [co prawda nie w pełnym skupieniu]. Szwaby cisnęły i w końcu wcisnęły, a że z karnego, to nic nie zmienia. Ok. 80% posiadania piłki, prawie 10 sytuacji bramkowych. Po stronie Azjatów całe 0.
Tam przy podaniu przy karnym, to prawy obrońca Japonii chyba ciągle był w Tokio.



