To prawdę powiedziawszy podobne drewno do naszych, tylko warte dziesiątki milionów Euro więcej.
Ich mental się skończył gdy zaczęli tam masowo grać piłkarze pochodzący z innych krajów, chociaż jeszcze w 2014 roku udało się go utrzymać w ryzach.
Dokładnie, tego wczoraj mi najbardziej brakowało, nasi chodzili jak panienki.
Nie ma to jak się uczyć taktyki od najlepszych.
A to mnie najbardziej cieszy, bo Niemiaszków to jednak najbardziej nie lubię ze wszystkich nacji (grających w piłkę).
Wczoraj Argentyny było mi trochę szkoda, także ze względu na naszych piłkarzy.
A dzisiaj ekipy Hansiego Flicka w ogóle nie jest mi żal.



