Ciekawe czy Enrique planuje grać Rodrim na stoperze żeby zmieścić jego i Busquetsa w składzie (pewnie nie, ale bardzo zdziwiony bym nie był) czy po prostu wyszedł z takim ustawieniem na Kostarykę, bo i tak będzie 80% posiadania piłki wzwyż, to bez sensu grać jakimś Garcią.
Hiszpania i Niemcy to jedyne kadry na tym poziomie bawiące się w tiki-takę, ale pomimo słabszej kadry tym pierwszym wychodzi to w ostatnim czasie dużo lepiej, tak że zobaczymy czy tutaj będzie rutynowo. Jakoś bardzo nie kibicuję hiszpańskiej kadrze, ale chcę Niemców grających o życie w drugim meczu, więc oby bez cyrków.



