Sporo podobieństw w obu tych meczach, ciekawe czy te wyniki będą tylko jednorazowym świętem w tych krajach i takim grupowym folklorem czy przełożą się na jakieś większe sensacje, bo takimi na pewno byłby awans z grupy którejś z tych ekip oraz wiążące się z tym odpadnięcie Niemiec/Argentyny już w fazie grupowej.
Ależ się zapowiada miodny weekend swoją drogą. Poza joga bonito Polaków jaką nam pewnie szykuje Czesiek, Argentyna z Meksykiem o życie, Niemcy - Hiszpania o życie, dla Danii mecz z Francją z nożem na gardle, a jeszcze dziś wobec remisu Chorwatów, mecze Kanady z Chorwacją albo Belgii z Maroko też będą o awans, bo przegrani prawdopodobnie będą mogli się pakować. Do tego w piątek wieczorem USA z Anglią.



