Na szczęście w końcówce Iran udokumentował swoją przewagę (czyli nie skończył jak Kanada) i strzelił dwie bramki w doliczonym czasie, ale bez tej czerwonej kartki dla bramkarza Henneseya, to by się raczej nie udało. Jak na razie Walia jest zdecydowanie najsłabszą europejską drużyną turnieju, czy jutro Polska do nich dołączy?



