W mediach powie zapewne, że drużyna najważniejsza i cieszy się z gola kolegi, tak jak uczeni są w podręcznikach. Niemniej w głębi duszy prawdopodobnie każdy napastnik chciałby, żeby to jemu zaliczono.
Szczerze mówiąc jest mi on obojętny. Cieszę się z bramki Bruno.



