Chiny to też jest ciekawy przykład. Tam wpompowano jeszcze większe pieniądze w akademie i szkolenie, gigantyczne pieniądze w ligę chińską (chyba swego czasu wydawali więcej niż ligi europejskie?), frekwencja przyzwoita (ponad 20 tys średnia), pokazują to w Europie, nawet zaczęli swego czasu wygrywać azjatycką LM ale reprezentacja jak była krajem trzeciego świata tak nadal jest. Nie ma chyba żadnego Chińczyka grającego w Europie. Może to związane jest z pieniędzmi jakie dostają w swoim kraju ale patrząc po wynikach reprezentacji - nie sądzę


