W 1/8 mają Australię, potem w 1/4 Holandię albo Stany Zjednoczone. No nie są to drużyny nie do wzięcia że tak powiem i byłaby szansa dojechać aż do półfinału. A potem w półfinale, to nawet jak się przegra, to zostaje mecz o 3. miejsce.
A teraz w "polskiej" drabince. Nawet gdyby się udało jakimś cudem pokonać Francję (w co KOMPLETNIE nie wierzę), to potem przychodzi zwycięzca meczu Anglia-Senegal - czyli pewnie Anglia. Dwie potęgi zarówno w 1/8, jak i w 1/4.
No ja mniej więcej podobnie do tego podchodzę. Już przed meczem uważałem, że będę zadowolony tylko z wyniku, który nas nie wepchnie w objęcia Francji.TS borys IFC pisze: ↑01 gru 2022, 0:33Co do awansu, to ja tam się nie cieszę. Przyjmuje ten awans, tyle. Byłem zbyt wypruty emocjonalnie po meczu żeby się zdobyć na radość.
I jeszcze jedno.
Policzyłem sobie, że nawet gdyby Lewy strzelił tego karnego z Meksykiem, to by nie zmieniło naszej ostatecznej sytuacji. Wprawdzie mielibyśmy 6pkt. a nie 4, jednak Argentyna ma bilans bramkowy +3. My - uwzględniając tego trafionego karnego - mielibyśmy +1, a więc i tak mniej od Argentyny, dokładnie o te dwie bramki, które nam trafiła w ostatnim meczu. A - i jeszcze "fair play" Wiki podaje że mamy -5, a oni -2, czyli w razie równego bilansu oni byli górą.



