Fajna ta faza grupowa, ale kilka wątpliwych awansów wynikających z kolejności meczów (Korea, potencjalnie Polska i Japonia) i (możliwego) odpuszczania faworytów trochę popsuło efekt jak dla mnie. Za to geograficznie rzeczywiście pasjonująco jak weźmiemy pod uwagę, że w 1/8 mamy tylko dwie pary z jednej konfederacji.
USA, Maroko, Szwajcaria, potem Chorwacja w ćwierćfinale (zobaczymy czy tam się dostaną) - tutaj upatruję największych szans na niespodzianki.



