Nasz najlepszy mecz na tym turnieju, choć wciąż nie wybitny. Gdybyśmy tak zagrali z Meksykiem i Argentyna moglibyśmy wyjść z 1 miejsca w grupie. Poza tym może ta kilkutygodniowa kastracja zespołu z walorów ofensywnych przełożyła się na to że dziś jak nawet była okazja na cokolwiek, to brakowało automatyzmów?
Mam wrażenie że bramkarze trochę nauczyli się karnych Roberta i przez to on juz nie czuje sie tak pewny. Trzeba czekać do końca na strzał, bo Lewy strzelajac jedenastki w ten sposób nie będzie mógł uderzyć ani mocno ani tuż przy slupku/pod poprzeczką. Dobrze, że w końcu trafił, choć ten 1 karny fatalny i czułem że go nie trafi.



