ten mecz wygral KM. w pojedynkę.
nie wiem czy jest wiecej niz kilku pilkarzy na swiecie ktorzy strzeliliby takie dwa gole w jednym bardzo waznym meczu. TAKI gole! Przeepiekne i bardzo trudne technicznie. Jakby mało KM zagral kapitalna asyste do Girounda. Krotko mowiac: żółwisko w pojedynke rozbil POL. Wystawic go dzis w bialo-czerwonej koszulce i to orly szłyby dalej. Ogolnie FRA zagrala bardzo sredni zeby nie powiedziec przecietny mecz - bezbarwna, slabiutka linia pomocy, bardzo niepewne boki obrony, nijaki Theo, niewiele lepszy po drugiej stronie Kounde. Wyroznial sie chyba tylko stoper z Bayernu o ciezkim nazwisku na U. No ale mieli potwora. Potwora ktory rozerwał nas na strzepy.



