Oczywiście, że zgadzam się, że graliśmy źle i pisałem o tym mnóstwo razy. W żaden sposób nie miałem zamiaru zakłamywać rzeczywistości, ale ta gra dała nam awans i nie miałem poczucia wstydu czy twierdziłem, że nie powinniśmy awansować. Byłem też pewien, że z Francją zagramy odważniej za co niektórzy chcieli mnie sprowadzić na ziemię. Dzisiaj wyszło na moje, a ludzie na siłę chcą udowodnić, że graliśmy źle. Skoro tak słabo było z Argentyną to jak można powiedzieć to samo o dzisiejszym spotkaniu? Gdyby je zestawić to nie miałbym problemu napisać, że porównując te dwa spotkania zagraliśmy wręcz wybitnie


