Panowie, spokojnie, Polska awansowała po raz pierwszy od 36 lat po kiepskiej grze, ale dokonała czegoś historycznego, a później pokazała z Francją, że umie i w moich oczach odzyskała honor. Pamiętajcie też, że ten mecz poniżej krytyki był przeciwko drużynie typowanej jako faworyt, który dodatkowo miał nóż na gardle. Proponuję bez napinki i hejtu, bo nie jesteśmy dziećmi z gimbazy. Były emocje, każdy miał swoje zdanie, zaakceptujmy je i przejdźmy dalej.
Ja mam kiepskie wrażenie z Michniewicza i jeżeli by była opcja drugiego Beenhakkera, to biorę w ciemno, ale jeżeli mamy zmieniać na innego betona albo drugiego Souse, to wolę Misiaka, który przynajmniej nie zdradzi last minute.



