Szpakowski co 5 min wrzucał kwestię jak to Koreańczycy się nie załamali i dalej próbują a Mila szedł w jego tany. Jak nie było chwalenia Korei za walkę to były zachwyty nad Brazylijczykami... Richarlison podbił piłkę 2x głową i Szpakowski prawie spuścił się w pampersa... Pierdnął by, to by zagadał do Sebastiana Mili czy poczuł ten piękny zapach wydobywający się z dupy Neymara a Mila by mu poszedł w tany, że jest zniewalający.
Komentarz tego meczu to była tragedia, wzięli by dwóch randomów z trybun i ciekawiej by komentowali to spotkanie. Pomyśleć, że za taki bełkot im się płaci i jeszcze funduje mundial i wypad do Kataru...



