Świetna ta Brazylia, od początku kadencji Tite wymiatają w obronie, tam chyba wpadła Copa America z jedną straconą bramką dla przykładu, a do tego w przodzie Neymar czy Vinicius to światowy top - ale zobaczymy na ile tego luzu wystarczy gdy zacznie się gra pod presją, i czy wtedy np. Richarlison będzie wyglądać top, bo o ile autostrada do półfinału to jest raczej fortunna okoliczność, to widzieliśmy u Brazylijczyków 8 lat temu jak potrafi skończyć się bezpośrednie zderzenie z gigantyczną presją. Chorwacja do zjedzenia, za duży deficyt jakości w przodzie żeby Chorwaci mieli zrobić wynik na miarę pokolenia Sukera czy Modricia (tego sprzed czterech lat), ale mogą być z tego powodu paradoksalnie niewygodni w ćwiartce, bo z 1/8 skończyło się sympatyczne joga bonito granie na moje oko i zobaczymy za parę dni inne granie.
Epickie mogą być te ćwiartki, z reguły to do 1/4 dochodziły zaskakujące ekipy, a tutaj największa niespodzianka to finaliści sprzed czterech lat jak na razie - zobaczymy czy Maroko lub Szwajcaria zepsują ten układ, bo Anglia-Francja, Holandia-Argentyna, Brazylia-Chorwacja i Hiszpania-Portugalia to byłby przezajebisty zestaw na 1/4, na papierze więcej to tylko Niemcy w miejsce Chorwatów.



