Nie chce mi się pisać dwóch postów, tak że:
Hiszpanii tak w 100% nie ufam, młodzież w przodzie, brak egzekutora, pewnie znowu Rodri na środku, Niemcy pokazali, że są do wypunktowania. Zupełnie inny skład, ale pamiętamy Rosję sprzed czterech lat. Maroko było naprawdę fajne z Belgią, sporo jakości w przodzie.
Portugalii to ja kompletnie nie ufam, IMHO to papierowy tygrys: Ronaldo bez formy, Felix gra dobrze raz na trzy mecze w dalszym ciągu, Bernardo nie jest typem dostarczyciela liczb, a wygrane w grupie to zasługa wybitnego Fernandesa. Do tego w obronie może znowu być Cancelo po lewej stronie i Pepe, który za dwa miesiące skończy 40-tkę, na środku, a i Costa prawie strzelił sobie bramkę (potem świetny z Urugwajem). Spore szanse dawałbym Szwajcarom, którzy często grają nieefektownie, ale bardzo rzadko nieefektywnie.



