Temu Boufalowi to chyba zabrakło popularnego mentalu, bo swego czasu miał duży hype, umiejętności też duże, a rzeczywiście pyka w Angers, gdy tutaj robi świetne wrażenie nie pierwszy raz.
Nie wiem jak to się skończy, ale Japonia i Maroko to wzór tego jak powinny grać ekipy o podobnym potencjale - niby cofnięci, ale mnóstwo jakości z kontrataku, świetnie poukładani i w defensywie, i ofensywie. Inna sprawa, że topowe boki obrony, Ziyech, ten Boufal, ograni obrońcy - mają kim grać.



