Hiszpania 2008-2012 to historyczna ekipa, być może najlepsza kadra w historii reprezentacyjnej piłki - obecna Hiszpania ma słabszą kadrę od kilku europejskich zespołów, ale też mają mnóstwo młodzieży, więc za 2-4 lata będą dużo lepsi niż teraz.
Napisałem przed turniejem posta w stylu, że możliwe, że się wy.e.ią na iberyjski r.j w fazie pucharowej gdy nie będzie kogoś kto wciśnie bramkę i przeciągnie niewygodny mecz (i tak się stało) - ale w nich wierzę, bo ten Enrique robi świetnie wyniki, teraz ten przegrany remis z Maroko obniża notę, ale to nie zmienia, że i tak wynikowo to wygląda dobrze (pomimo tych męczarni ze Szwajcarią etc). Jak się popatrzy na ten półfinał Euro z Włochami, to na ilu pozycjach Hiszpania miała lepszych zawodników? Chyba tylko boki obrony - a piłkarsko byli dużo lepsi, 19-letni Pedri i emeryt Busquets zdominowali Verrattiego i Jorginho, zabrakło skuteczności Oyarzabala - tak że z tą krytyką Enrique to bym nie przesadzał. Tzn. nie uważam, że inny styl gry czy inne wybory dałyby tutaj coś lepszego. Jak Williams i Fati się odpowiednio rozwiną (tzn. chociaż poziom takiego Sane czy Gnabry'ego), to będzie zupełnie inna bajka.



