Mam wrażenie, że Brazylia się spali w rzutach karnych... Podejrzewam, że będą kombinować jakieś cuda przy ich strzelaniu i zrypią sprawę, no chyba, że bramkarz ich wyratuje. Przed konkursem rzutów karnych wydaje się, że Chorwacja wydaje się pewniejsza. No, ale to zawsze loteria...
Nie mam faworyta w tym meczu jakiemu bym specjalnie kibicował... Co prawda Brazylia ma trzech graczy Realu Madryt (Rodrygo, Vinicius, Militao) a Chorwacja ma Modricia... Ale ogólnie, obojętnie kto awansuje będę zadowolony.



