Piękną historię robi ten Modrić. W porównaniu z tym, co było cztery lata temu, nawet nauczył się strzelać karne. I nadal jakoś kieruje tymi chłopakami. W ataku Chorwacja nie ma właściwie nikogo na ten poziom, ale taktycznie wyglądają świetnie. Dla nich chyba lepiej będzie grać w półfinale z Holandią niż Argentyną, zobaczymy, czy się uda.
Trochę się zdziwiłem, że Rodrygo strzelił karnego aż tak źle, ale rzeczywiście to nie był dobry pomysł, by podszedł pierwszy. Tite nie wyczuł delikatnego momentu i przewagi psychologicznej rywali. Trzeba było zacząć, a nie kończyć, Neymarem i gdyby Chorwaci nie mieli przewagi, też czuliby większą presję.



