I co z nimi? Jak ktoś w I serii nie wytrzyma presji, to w IV/V tym bardziej, jak napastnicy ci nie trafiają karnych, to kolejność Cię nie uratuje, zarówno zaczęcie liderem, jak i skończenie liderem ma sens, tak że nie kupuję tych spekulacji, gdy Vlasic z Torino ładuje petardę pod poprzeczkę, a Rodrygo-bohater ostatniej LM z wyjściowego składu Realu strzela babola. Zwłaszcza, że ten Rodrygo podobno bardzo dobrze umie w karne i ludzie obserwujący treningi Realu twierdzą, że tak obiektywnie to on powinien je strzelać, a nie Benzema (u którego wygląda to różnie).



